A mazurek prycha do czekoladowych kurek: "To jasne jak słońce, że jam lepszy od początku po końce."
Jajka bardzo się zgniewały, mazurkowi przyganiały: Każdy powie, że jajko na zdrowie, mazurek niedobry!
Odezwał się zza firanek okienny papierowy baranek: "Przestańcie sobie przyganiać. Bardzo was proszę.
Bo kurki zjem po trosze, a jajka całe na twardo. Przysięgam na palmę z kokardą".
Palmy się pogniewały... I oto nasz wierszyk cały.
( 1 Głos )
| « poprzednia | następna » |
|---|